Nowa praca
Oczekiwałeś czegoś innego. Inaczej wyobrażałeś sobie swój pierwszy dzień pracy w nowym miejscu, wśród nowych ludzi. Masz wrażenie, jakby nikt Cię nie zauważył, każdy jest zajęty swoimi obowiązkami, nikt nie zagada do Ciebie, nie uśmiechnie się, nieopodal dłoni. Czujesz się tu jak intruz, czasem ktoś rzuci zdawkowe spojrzenie i nie zareaguje. Jest Ci z tym niesamowici niedobrze. Czas dłuży się niemiłosiernie. Szef nie jasno określił twoje obowiązki, nie wiesz jak się do wszystkiego zabrać, od czego zacząć. Prosisz kogoś o pomoc. Zdawkowe i suche parę zdań nie pomaga CI w niczym. Czujesz brak akceptacji i zrozumienia, jesteś jakby wyobcowany, nie wiesz, co o tym myśleć. W Twojej poprzedniej pracy wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Masz wrażenie, ze wkroczyłeś na teren wroga, który darzy Cię niesamowitą nienawiścią. Nawet nie wiesz jak w tym momencie masz rację. Nie możesz nikogo zagadać, gdyż każdy Cię obojętnie mija, jakby ignoruje a Twoje słowo jest zbywane jakimś uśmiechem czy brakiem reakcji… Mijają kolejne dni, kiedy jesteś zatrudniony na nowym stanowisku pracy. Pierwszego dnia czułeś się okropnie, jak intruz, nie odczuwałeś żadnej przyjemności z wykonywanej pracy. Niestety pomimo, ze myślałeś ze to wszystko prędzej czy później ulegnie poprawie ku swojemu niezadowoleniu i rozczarowaniu się nie zmieniło. Nadal masz wrażenie, że jesteś tu obcy. Wyobcowanie, bycie wręcz czarną owcą przyprawia Cię o ból i rozmyślasz, dlaczego tak jest. W poprzedniej pracy byłeś lubianym i szanowanym pracownikiem. Tu niestety tak nie jest. Próbowałeś parę razy zacząć miła rozmowę, zapoznać się, zażartować, jednak reakcja na to zwykle wyglądała tak samo: kończyło się na wymianie paru grzecznych słów i powrotu do swoich obowiązków. Zauważyłeś nawet, ze nie włączają Cię do siebie. Kiedy gdzieś idą, nie proponują, abyś poszedł z nimi, kiedy rozmawiają się i śmieją i TY się nagle pojawiasz, zaczynają myśleć. Zaczynasz obarczać się winą, zastawiasz się, co jest powodem takiego zachowania i złego traktowania.